Pokolenie XXI

Pijemy piwko, fajki palimy
Trawką i wódką nie pogardzimy
tak sobie własne życie skracamy,
a po pieniążki idziemy  do mamy.

Założenie jest proste,  na coś umrzeć trzeba
Byle szybko,  zanim dopadnie Nas  bieda.
Kit z tym, że nie pójdziemy do nieba.
Przynajmniej lekką nam będzie cmentarna gleba.

Piekiełko, z diabełkiem Nas z chęcią przywita
Oj gorzka będzie, ta duchowa zapita.

Smażyć Nas będą, jakeśmy fajki smażyli
Topić Nas będą w wypitej tequli
Nawóz z Nas zrobią pod grobowe bratki
Zbrzydną Nam całkiem te kolorowe kwiatki.

I tak się kończy życie z głupoty nastolatka,
Przy jednym grobie obok własnego dziadka.

  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.