Diss na życie
Diss na życie
Nic nie idzie jak ma iść,
ma mentalność upada, jak złocisty liść.
Nic nie jest tak proste jak powinno być
jesienny deszcz ten smutek już dawno winien zmyć
Prosta sprawa trudną dzisiaj jest,
czasem stresuje gorzej, niż ciążowy test.
Życie bardziej okrutne bywa dziś,
na biały marsz znów będę musiał iść.
Poległych Naszych powinniśmy dziś czcić,
lecz wojnę krzyżem o krzyż wolimy prowadzić.
Słowo, słowem powinno zwalczać się,
a ty pewnie chciałbyś, od razu zabić mnie.
Mozolny trud bycia sprawia, że
szukam swego miejsca nie raz całkiem byle gdzie.
Miłość nie chce zaprzątać serca mojego,
lecz nienawiść zżera mnie i moje ego.
Kończąc zatem dissa na życie mego,
zakrzyknę: DOSYĆ KURWA TEGO!

Grasice